Tydzień III – William Szekspir, „Hamlet”

Niech ryczy z bólu ranny łoś,
Zwierz zdrów przebiega knieje,
Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś.
To są zwyczajne dzieje.

Dziś – wyjątkowo – zaczynamy nie od pierwszego zdania, a od poetyckiego czterowiersza wypowiadanego przez księcia Hamleta w 2 scenie aktu III. To chyba najbardziej poetycka wypowiedź w całej tragedii, która na długo po zakończeniu lektury dźwięczy w uszach. Co ciekawe, w oryginale pojawia się nie łoś, a jeleń, ale poetyka przekładu dopuszcza takie zmiany.

Z lekturą Hamleta mamy zresztą szczególny problem – problem, który pojawia się praktycznie w przypadku każdego dzieła, którego nie czytamy w oryginalnym języku, a obcujemy jedynie z przekładem. Z Szekspirem sprawa jest o tyle trudna, gdyż za tłumaczenie jego dzieł wzięło się wyjątkowo wielu tłumaczy i efekty ich pracy bywają bardzo różne. Najpopularniejszym polskim przekładem jest – mimo upływu lat – tłumaczenie Józefa Paszkowskiego, z którego pochodzi powyższy cytat, ale po piętach depcze mu przekład Stanisława Barańczaka, a swoich zwolenników mają także tłumaczenia Słomczyńskiego i Sity. Co ciekawe, jeśli weźmiemy garść kilkunastu najsłynniejszych cytatów z tragedii Szekspira okaże się, że pochodzą one z kilku różnych wersji, stąd – jeśli mamy ochotę na „cytatowy koncert życzeń” musimy mieć pod ręką kilka różnych wydań. Leniwych uspokajam – Paszkowski ma najwyższą skuteczność :).
Nie o przekładach jednak będzie dziś mowa, a o pewnym młodzieńcu (tak! tak!), który staje przed wieloma – w dodatku niezwykle trudnymi – wyborami, od których zależy nie tylko jego życie, ale też los wielu osób z jego otoczenia, jak też przyszłość całego królestwa.
A jak wiemy – źle się dzieje w państwie duńskim!

Długo by o Hamlecie pisać – tyle tu wątków, poruszanych problemów i klasycznych już motywów, że nie sposób ich w tak krótkim tekście ogarnąć.
Ograniczę się więc do kilku uwag, które nasunęły mi się przy ubiegłotygodniowej lekturze – z tragedią Szekspira spotkałem się kilkukrotnie, pierwszy raz w liceum, wtedy jednak historia ta była dla mnie chyba zbyt trudna, bo pamiętałem z niej głównie „słynne cytaty”. Na studiach czytałem „pod zajęcia” i dopiero teraz w pełni świadomie mogłem rozkoszować się losami księcia Hamleta – a jest to lektura naprawdę wspaniała!

Co szczególnie uderza podczas czytania Hamleta?
Ogromna ilość fraz, zdań i całych wypowiedzi, które na dobre utkwiły w świadomości językowej i przesiąknęły do kultury – W tym szaleństwie jest metoda, Reszta jest milczeniem, Słowa, słowa, słowa czy sławetne Być, albo nie być. Co kawałek inny smakowity „tekst” i tylko uśmiechamy się pd nosem – „ej, znam to!”
Propos owego „Być, albo nie być” i naszej znajomości tekstu tragedii – sam nie wiem dlaczego, ale bardzo często Hamlet w scenie osławionego monologu przedstawiany jest z czaszką Jorika – co nijak ma się do treści, bowiem „scena z czaszką” pojawia się dopiero w 1 scenie V aktu…
Takich niejasności mamy więcej – królowa Gertruda, matka Hamleta, wcale nie jest zamieszana w morderstwo Hamleta seniora, choć tak uważa i młody książę, i wielu czytelników. Wreszcie wiek Hamleta – utarło się, że liczy on sobie 30 lat (na co wskazywać ma wypowiedź jednego z grabarzy), tyle, że znacznie bardziej wiarygodna – a mniej rozpowszechniona opinia – mówi, iż ma on lat zaledwie… 16! Rzuca to zupełnie inne światło na interpretację dylematów Hamleta, a przy tym jest znacznie lepiej umotywowane samym tekstem, w którym co raz to Hamlet nazywany jest młodzieńcem, dzieckiem niemal…
Kim jest zatem sam Hamlet? O, to jest pytanie! Z jednej strony przedstawiany jest jako młody (!) idealista, rozgoryczony panującym na świecie złem, z drugiej zaś sam bywa bezwzględnym okrutnikiem – zabija Bogu ducha winnego Poloniusza, bez skrupułów posyła na śmierć Rozenkranca i Gildensterna, wreszcie przyprawia Ofelię o bliskie spotkanie z szuwarami – trochę sporo na sumieniu, żeby mu to wszystko tak łatwo darować…
Odpowiedzi radzę samemu poszukać w tekście – uważna lektura tragedii Szekspira to prawdziwa przyjemność, a historia mimo upływu lat jest niesamowicie poruszająca, sama tragedia zaś pozostaje jednym z najbardziej wpływowych dzieł literatury światowej i chyba największym osiągnięciem Williama Szekspira.
Kimkolwiek by nie był…

NOTKA

Kto? – William Szekspir
Co? – Hamlet
Kiedy?przełom XVI i XVII wieku
Czas akcji – XI wiek
Miejsce akcji – Elsynor, Dania

Reklamy

2 thoughts on “Tydzień III – William Szekspir, „Hamlet”

  1. Hmmmmm, ja tez czytałam Hamleta „pod zajęcia” i jakoś tak nie bardzo mi podszedł…stwierdziłam wtedy, ze raczej już nie powrócę do tej lektury, ale….po Twoim streszczeniu, chyba się zapoznam ponownie z Hamletem. Może do niektórych książek trzeba dojrzeć?

    • Z Szekspirem tak ponoć jest, że musi przyjść na niego czas. Czytanie z musu pod zajęcia zaś może zabić przyjemność lektury nawet najlepszej książki. A „Hamlet” to arcydzieło bezsprzeczne i lektura fascynująca, jeśli dobrze się w nią wgłębić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s